Otrzymaliśmy już protokoły badań genetycznych ostatniej ofiary. Nie ma już przeszkód, aby wydać zwłoki rodzinie i dokonać pochówku - przekazał dziennikarzom rzecznik gliwickiej prokuratury, prok. Michał Szułczyński. Pozostali 22 górnicy zostali pochowani w ciągu minionych ośmiu dni.
Przez cały czas trwają przesłuchania świadków w prowadzonym śledztwie. Przesłuchano już kilkadziesiąt osób. Zebrany na miejscu materiał dowodowy, m.in. szczątki sprzętu i odzieży górników, poddawany jest badaniom w policyjnych laboratoriach. Jak wykazały zlecone przez prokuraturę sekcje zwłok, przyczynami śmierci górników były: zatrucie tlenkiem węgla, gwałtowne uduszenie, obrażenia wewnętrzne i poparzenia.
Prokuratorzy, podobnie jak członkowie specjalnej komisji, czekają teraz na możliwość przeprowadzenia w rejonie katastrofy wizji lokalnej. Warunki panujące w wyrobisku wciąż na to nie pozwalają.