Na ławie oskarżonych zasiadają m.in. armator statku oraz przedstawiciele francuskiego koncernu „Total”, do którego należało ponad 30 tys. ton ropy, transportowanych w zbiornikach tankowca. Ten ostatni, według paryskiej prokuratury, był „przerdzewiałym, pływającym wrakiem”, który nie odpowiadał międzynarodowym normom.
Oskarżeni zapewniają, że „Erica” poddana została wszelkim niezbędnym kontrolom technicznym, a jej zatonięcie w czasie sztormu było nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności.