Próbna matura z matematyki okazała się szczęśliwa dla 76 procent maturzystów. Udało im się osiągnąć „magiczny” próg 30 % punktów. Pozornie – jest dobrze. Znacznie mniej powodów do zadowolenia, pojawia się gdy spojrzymy na średnią liczbę zdobytych punktów. Wynosi ona zaledwie 23 punkty na 50 możliwych.

Dla wielu, wyniki próbnej matury z matematyki, są zatrważające. Wykładowcy akademiccy są zaniepokojeni tym, że uczniowie szkół średnich nie radzą sobie z wieloma zagadnieniami królowej nauk i idą do szkoły wyższej słabo przygotowani. Nauczyciele ze szkół średnich odbijają piłeczkę. To wina systemu. Katarzyna Kijak, matematyczka z I LO im. Mikołaja Kopernika w Katowicach, powiedziała mi, że mają stanowczo za mało czasu by dokładnie przerobić z uczniami cały program.

By dobrze przygotować licealistów, nauczyciele potrzebują więcej czasu.

Gdy ten czas się znajdzie, automatycznie podniesie się poziom kształcenia. Co powinno zaowocować lepszymi wynikami na maturze z matematyki. Nauczyciele są zwolennikami podniesienia progu zaliczenia egzaminu dojrzałości z 30 do 50 %. Tak jak na zwykłym sprawdzianie w szkole. By to było jednak możliwe konieczne są zmiany systemowe.

Na temat słabych wyników próbnej matury z matematyki rozmawiałem z katowiczanami. Także uważają, że 30% to nieco zaniżony próg.

Kto miał 30 punktów, ten przepadał.

Obowiązkowa matura z matematyki wielu przeraża. Z roku na rok strach powinien być jednak mniejszy. Gdy do pierwszych klas podstawówek i gimnazjów trafią nowi uczniowie, będą już wiedzieć, że z matematyką nie ma żartów.