Jak trzeba będzie, będzie Warszawa, będzie Bruksela. My się nie cofniemy. Mamy kopalnię pomysłów, one będą coraz bardziej uciążliwe dla tych, którzy kłamią, którzy oszukują na każdym kroku - mówią stoczniowcy:
Na koniec protestu stoczniowcy przekazali na ręce funkcjonariuszy BOR-u i policji prezenty dla premiera: dożynkowy chleb, piłkę oraz raport NIK dotyczący między innymi pomocy publicznej dla Stoczni w Gdańsku.