Jak poinformował rzecznik prasowy piotrkowskiej prokuratury Witold Błaszczyk, postawienie byłemu posłowi zarzutów oraz przesłuchanie go w charakterze podejrzanego odbyło się w Łodzi. Łyżwiński przebywa tam w areszcie. Obecnie zapoznaje się z aktami sprawy dotyczącymi tzw. seksafery, w której podejrzany jest m.in. o gwałt.
Według piotrkowskiej prokuratury, były poseł, działając ze wspólnikami, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem osób, które wpłacały pieniądze na kampanię wyborczą Samoobrony. Chodzi o kilkadziesiąt osób, kandydatów na radnych w wyborach samorządowych w 2002 roku.
Pod koniec stycznia tego roku taki sam zarzut usłyszała Aneta K., główny świadek w tzw. seksaferze. Trzecią osobą, która ma usłyszeć zarzut oszustwa, jest b. poseł Samoobrony Waldemar Borczyk.
Według prokuratury, cała trójka z góry założyła, że wpłacane pieniądze przejmą i przeznaczą na własne potrzeby. W sumie mieli oni oszukać partię na kwotę 60 tys. zł. Grozi im kara do 8 lat więzienia.