Śledztwo w sprawie afery "praca za seks" rozpoczęło się na początku grudnia 2006 r., po tym jak była radna Samoobrony Aneta Krawczyk ujawniła, że pracę w biurze dostała w zamian za świadczenie usług seksualnych Stanisławowi Łyżwińskiemu i Andrzejowi Lepperowi.
Na Łyżwińskim, który stracił immunitet poselski i trafił do aresztu pod koniec sierpnia, ciąży siedem zarzutów: wielokrotnego wykorzystywania seksualnego Anety Krawczyk i trzech innych kobiet, gwałtu, nakłaniania Krawczyk do przerwania ciąży oraz podżegania do porwania biznesmena.