Prokuratorzy doszli do wniosku, że przeciek rzeczywiście miał miejsce. Nie byli jednak w stanie wykryć osób, które są za to odpowiedzialne. Co więcej, według prokuratury, choć przeciek faktycznie był, to paradoksalnie nie zepsuł on akcji w Ministerstwie Rolnictwa. Kilka dni temu jeden z informatorów w prokuraturze powiedział naszym reporterom, że według śledczych całą akcję zepsuli sami funkcjonariusze CBA, którzy byli nieostrożni i źle przygotowywali całą operację.
Jerzy Engelking powinien usłyszeć zarzuty za multimedialną konferencję sprzed dwóch lat - powiedział reporterowi RMF FM Janusz Kaczmarek. Z byłym szefem MSWiA rozmawiał Roman Osica. Posłuchaj:
Los Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla rozstrzygnie się do końca listopada. Prokuratura do końca przyszłego miesiąca przedłużyła śledztwo dotyczące składania fałszywych zeznań i utrudniania postępowania w sprawie przecieku z tzw. afery gruntowej. Byli szefowie MSWiA, policji i PZU zostali zatryzmani dwa lata temu w związku z podejrzeniami, że zdekonspirowali operację CBA. Na konferencji prasowej prokuratorzy przedstawili siedem wersji, jak mogło dojść do spalenia akcji. Posłuchaj: