Lekarze – zdaniem prokuratury – zamiast skierować dziewczynę na zabieg, podali jej leki uspokajające. Oskarżeni zapewniają jednak, że są niewinni. Jednocześnie dodają, że nie będą w stanie skutecznie się bronić. Ich adwokaci chcieli, aby sprawa została zwrócona do prokuratury – bo jak tłumaczyli – brakuje wielu ekspertyz.
Sąd nie zgodził się jednak na odroczenie sprawy. Szybki proces – jak tłumaczył - ma duże znaczenie dla matki dziewczyny. Brak wyroku powoduje bowiem, że do dzisiaj kobiecie nie przysługuje nawet renta, a koszty utrzymania chorej córki są ogromne To jest koszt 3 tysięcy złotych miesięcznie, bez dodatkowych leków - wyjaśnia matka dziewczyny.
Dodajmy, że obu lekarzom za zaniedbania grozi nawet do 8 lat więzienia.