Kobieta zeznania na ten temat miała składać kilka godzin przed tragedią, ale przełożyła wizytę.
Śledztwo w tej sprawie ma się toczyć niezależnie od dochodzenia dotyczącego strzelaniny. Doszło do niej dwa dni temu około godz. 17 na krakowskim Płaszowie. Mężczyzna wszedł do baru i zaczął strzelać do siedzących przy stoliku ludzi. Potem morderca wyszedł z baru i popełnił samobójstwo.
W strzelaninie zginęły dwie osoby – była partnerka zabójcy i jej znajomy. Ojciec kobiety został ranny i trafił do szpitala. Motywem był zawód miłosny.