Komisja dyscyplinarna, przed którą stanęła kobieta, zastosowała wobec niej najłagodniejszą karę, czyli naganę. Oznacza to, że nauczycielka nadal będzie prowadzić lekcje – mimo sprzeciwu rodziców, uczniów i dyrektora. Komisja złożona z nauczycieli powołanych przez wojewodę stanęła bowiem murem za koleżanką po fachu.
Decyzja komisji załamała dyrektora placówki. Pracę w jego szkole będzie bowiem kontynuowała kobieta, która zniszczyła jej dobre imię. Uczniowie obawiają się kolejnych „odkrywczych” lekcji. Przy okazji udowadniają, kto kogo mógłby w tej szkole uczyć…