Najnowsze badania, prowadzone na szczurach pokazały, że w początkowych fazach snu znacząco rośnie poziom energii zmagazynowanej w obszarach mózgu, aktywnych podczas czuwania. To sugeruje, że jedną z funkcji snu może być zapewnienie mózgowi energii, niezbędnej do pracy. Naukowcy zaobserwowali w czterech rejonach mózgu śpiących szczurów znaczący wzrost poziomu cząsteczek ATP, adenozynotrifosforanu, jednego z podstawowych związków, z których organizm czerpie energię. Gdy szczurom nie pozwalano zasnąć, poziom ATP pozostawał bez zmian.
Nie jest jasne, na czym dokładnie polega ten proces, czy sen rzeczywiście zwiększa ilość dostępnej w mózgu energii, czy tylko pozwala nieco tej energii zaoszczędzić. Tak czy inaczej, deklaracje, że po źle przespanej nocy budzimy się pozbawieni energii, nie są żadną przenośnią.