Okulary, które stały się nieodłącznym elementem wizerunku publicznego Johnny'ego Deppa, są w istocie koniecznością, a nie fanaberią. Aktor wyznał w najnowszym wywiadzie, że od urodzenia cierpi na częściową ślepotę. Nie widzi na lewe oko, a widzenie w prawym oku koryguje szkłami optycznymi. Wada wzroku Johnny'ego Deppa jest nieodwracalna i żaden zabieg okulistyczny nie jest w stanie choć minimalnie poprawić jego widzenia.
Aktor stara się nie rozstawać z okularami także na planie filmowym. Przyznaje jednak, że większość z powierzanych mu ról wymaga od niego występów przed kamerą bez szkieł na nosie.
Bez okularów rozpoznaję kształty z odległości zaledwie kilku centymetrów - zdradza Johnny Depp.
Najnowszy film z udziałem artysty - "Jeździec znikąd" - wejdzie na ekrany polskich kin 19 lipca. Aktor wciela się w nim w postać Indianina, który pomaga szeryfowi wymierzyć sprawiedliwość zabójcom jego przyjaciół.
Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - sprawdź w serwisie Interia.pl!