Jak wyjaśnia „GW”, podwyżki będą spowodowane faktem, że towarzystwa ubezpieczeniowe będą musiały przestrzegać nowych przepisów przyjętych przez Komisję Nadzoru Finansowego. „Ubezpieczyciel będzie musiał wyliczać odszkodowania na podstawie dostępnych nowych części. Nie może też brać pod uwagę ich dotychczasowego zużycia. Dodatkowo nadzór jasno mówi, że na czas naprawy kierowcy należy się auto zastępcze na koszt ubezpieczalni, jeśli przed wypadkiem systematycznie korzystał ze swojego samochodu” – czytamy w dzienniku.
- Szczytowy debiut Tuska
- Komorowski przesłuchany w Pałacu
- Barwy pakietu onkologicznego