Tegoroczny limit to 26 tys. 763 tony. Do końca października wykorzystano go w prawie 90 proc.
Zdaniem prezesa Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb Jerzego Safadera wprowadzony zakaz przełoży się na wzrost cen śledzia. W hurtowniach ryba ta podrożała ostatnio o kilkanaście procent i jest trudno dostępna.