Obecnie opodatkowanie pracy osób zarabiających płacę minimalną wynosi prawie 40 procent. Składają się na to podatek PIT, ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne oraz składki, które są po stronie pracodawcy, czyli klin podatkowy.
Minister Henryk Kowalczyk zapowiedział w rozmowie z naszym dziennikarzem, że po zmianach osoby otrzymujące wynagrodzenie minimalne zapłacą znacznie mniej.
Jeśli byśmy wliczyli w to jeszcze kwotę wolną od podatku, to to obciążenie osób najbiedniejszych będzie zdecydowanie poniżej 30 procent - podkreślił.
Równocześnie zastrzegł: Nie chcę mówić o konkretnych liczbach, odpowiedzialnie podam je dopiero wtedy, gdy złożymy bazy dany PIT i ZUS.
Biedni będą więc płacić zauważalnie mniej. Osoby, które miesięcznie zarabiają powyżej 10 tysięcy złotych, muszą spodziewać się podwyżki podatków.
Ci, którzy zarabiają powyżej 100-120 tysięcy złotych (rocznie - przyp. red.), zapłacą łącznie więcej, niż płacą teraz - dodał minister.
(edbie)