Szukający mocnych wrażeń bogacze-rajdowcy doprowadzają francuską policję do szewskiej pasji. Uczestnicy zabawy zapewniają, że nie przekraczają dozwolonej prędkości. Funkcjonariusze są jednak innego zdania.
Niedaleko Bordeaux zatrzymali Ferrari jadące w czasie deszczu z prędkością ponad 170 km/h. Zabawa stała się niebezpieczna i policjanci postanowili dobrać się lekkomyślnym ekscentrykom do skóry. W 15 zatrzymanych samochodach znaleziono i skonfiskowano zakazane we Francji urządzenia wykrywające radary.