Według ławy przysięgłych, znajdujący się na sali rozpraw policjant, robił głupie miny, bo starał się rozśmieszyć, bądź zdeprymować oskarżonego, który odpowiadał na pytania prokuratora. Ławnicy poinformowali o sprawie sędziego, a ten doszedł do wniosku, że 22-latek został niesłusznie poddany nadmiernej presji psychicznej i zarządził unieważnienie procesu.
Komenda policji w Preston przyjęła werdykt sądu z pokorą. Podobnie postąpił sam funkcjonariusz, który cieszy się wśród kolegów szacunkiem. Nie wyjaśnił jednak powodów swojego niecodziennego zachowania.
Głupie miny policjanta doprowadziły do tego, że kilka tysięcy funtów wydanych na proces poszło na marne. Z pewnością nie bawi to brytyjskich obywateli, z podatków których finansowana jest praca wymiaru sprawiedliwości.