Za mało światła – to chyba najbardziej dokuczliwy element jesiennej atmosfery. Przynajmniej na początku – zanim wejdziemy w rytm tej pory roku – możemy też skarżyć się na zaburzenia snu. Krótko mówiąc - potrzebujemy energii i chętniej niż latem sięgamy po produkty, które spełnią nasze zachcianki, szybko wypełnią brzuchy i wzmocnią nas choć na chwilę. Zwykle są to niezbyt zdrowe, słodkie przekąski. Szybciej przychodzący wieczór i dokuczliwy chłód – powodują, że aktywność fizyczną zamieniamy na koc i smakołyki.
Z kolei, skoro jest nam zimno – to chcemy rozgrzać się gorącym, treściwym posiłkiem. Poza tym, gdy jesteśmy głodni to bardziej odczuwamy wszystkie niedogodności, jak choćby niskie temperatury.
Głód czy apetyt?
Kluczowa jest interpretacja – warto nauczyć się odróżniać faktyczny głód od apetytu. Gorszy nastrój zachęca do sięgania po jedzenie, ale też zmęczenie bywa odczytywane jako łaknienie. Bywa, że poszukujemy smaków i produktów, które wzmocnią nasz organizm.
Jak walczyć z tą ochotą? Przede wszystkim, jeżeli znajdziemy inny sposób na lepsze samopoczucie – choćby krótki spacer albo spotkanie – możemy oderwać myśli od potrzeby podjadania, aż sama minie i przyjdzie czas właściwego posiłku.
Innym sposobem na kontrolowanie większego, zimowego apetytu – jest regularne jedzenie o ustalonych porach. Warto zadbać o to, żeby posiłki były ciepłe – i mogą być też większej objętości niż zwykle, o ile będzie ona wynikała przede wszystkim z ilości warzyw.
Ważne, żeby posiłek był bogaty w białko – mogą to być: ryby, jaja, nabiał, strączki czy chude mięso. Lepiej zadbać o to czego nam brakuje – szukajmy światła i aktywności fizycznej na powietrzu. Dbajmy o dobry sen – jeżeli jest go za mało, to nasila się łaknienie i obniża zdolność do kontrolowania impulsów związanych z żywieniem.
Kiedy jest chłodniej – nie sięgamy po wodę tak często, jak latem. Tymczasem pragnienie bywa mylone z głodem i może ona zmniejszyć potrzebę jedzenia.
W perspektywie masz wieczór z filmem? Nie szykuj przekąsek – w trakcie seansu stracisz kontrolę nad jedzeniem.
Dobrze też planować najważniejsze posiłki dnia. Myśli o tym, co znajdzie się na talerzu – pomogą zapomnieć o ochocie na „zapychacze”.