Osoby zaangażowane w swoją pracę – często nie mogą odnaleźć się w sytuacji, w której mają zrobić sobie przerwę od obowiązków zawodowych. Ostatnie projekty domykają właściwie na chwilę przed podróżą – w związku z czym myślą o nich przez kolejne dni: Czy to na pewno było wszystko? Czy nie ma błędów? Czy można było zrobić coś lepiej? A może coś trzeba będzie poprawić?
Na wszelki wypadek zabierają ze sobą tablety, laptopy. W ten sposób głowa zajęta jest cały czas analizowaniem, a organizm reaguje stresem – co na pewno odbiera szansę na odpoczynek, a przy okazji może pogarszać samopoczucie. Niepokój może być tak duży, że dana osoba decyduje się skrócić swój urlop.
Zdarzają się takie osoby, które wracają z urlopu i powinny być w pełni sił, zadowolone i wypoczęte, a zamiast tego zgłaszają się do nas z problemami zdrowotnymi. I to częściowo – nazwijmy to psychicznymi, ale też somatycznymi. To są najczęściej objawy, takie jak na przykład: zaburzenia rytmu serca – pacjenci to określają jako kołatanie serca, napięciowe bóle głowy, zaburzenia snu, ale również pojawiają się dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego – niekoniecznie związane z infekcją po pobycie w krajach tropikalnych. To są takie czynnościowe zaburzenia, ale dokuczliwe – mówi dla Twojego Zdrowia RMF24 dr n. med. Krzysztof Traczyński, kierownik Izby Przyjęć i Pomocy Doraźnej Szpitala MSWiA w Krakowie.
To wyzwanie dla personelu medycznego, bo w trakcie badań obrazowych czy krwi - problem nie jest widoczny, a dopiero wnikliwy wywiad pomaga ustalić przyczynę.
Zabierając na urlop bagaż problemów – nie odpoczniemy. Jednak są też inne sytuacje, kiedy uda nam się odciążyć głowę – ale cierpi reszta ciała. Gdy pół dnia spędzamy z telefonem w ręku, na leżaku na plaży lub przy hotelowym basenie – to tylko pozornie jest to pozycja komfortowa.
To jest najgorsza pozycja, jaką możemy przybrać – półleżąca z uniesionym wezgłowiem, ze zgiętym odcinkiem szyjnym. Wtedy nasze ciało się męczy. Może tego nie odczuwamy, natomiast siły jakie działają w obrębie kręgosłupa są tak duże, że on się niszczy z czasem. To może nie nastąpi od razu, ale regularne spędzanie czasu w ten sposób może doprowadzić do kumulacji mikrouszkodzeń i dolegliwości bólowych kręgosłupa – tłumaczy mjr lek. Łukasz Wawrzyniak, starszy asystent Kliniki Chirurgii Urazowej i Ortopedii Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie.
Do specjalistów zgłaszają się pacjenci z bólem odcinka lędźwiowego i szyjnego. Odpoczynek nie oznacza bezczynności, dlatego jeżeli brakuje ruchu i zmiany pozycji – możemy nie wrócić zrelaksowani.
Warto wstawać z leżaka - co 15, 20 minut wykonać jakiś ruch. To nie musi być zaawansowany wysiłek fizyczny – ale warto choćby pospacerować i rozruszać stawy.
Dlaczego nie potrafimy odpoczywać?
Dlaczego stan, który powinien być ulgą i odprężeniem – wywołuje niepokój?
Codzienna aktywność pomaga organizować życie, ale czasem pełni również inną funkcję — chroni przed kontaktem z trudniejszymi uczuciami. W ciągłym działaniu łatwiej nie zauważać samotności, smutku, lęku czy wewnętrznego napięcia. Kiedy pojawia się cisza i brak zajęcia, to co wcześniej było przykryte aktywnością, może stać się bardziej odczuwalne – wyjaśnia psychoterapeutka Anna Skrzybalska.
Zazwyczaj jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że codzienność wymusza na nas działanie. Cały czas mamy poczucie, że trzeba coś nadrobić, sprawdzić telefon – gdy zatrzymujemy się mamy wrażenie, że coś zaniedbujemy.
Specjaliści podkreślają, że trzeba nauczyć się, jak odpuścić, odnaleźć spokój i siebie w sytuacji, gdy „nie gonią” nas plany i obowiązki.
Czasem próbujemy odpoczywać tak samo intensywnie, jak pracujemy — planując, optymalizując i oczekując szybkiej regeneracji. Jednak prawdziwy odpoczynek nie zawsze oznacza produktywne wykorzystanie wolnego czasu. Bywa raczej doświadczeniem chwilowego odpuszczenia kontroli i zgody na to, że nie trzeba być cały czas „w gotowości”. To niełatwe doświadczenie. Szczególnie w świecie, który rzadko daje przyzwolenie na zatrzymanie – zaznacza Anna Skrzybalska.
Warto wyhamować już kilka dni przed wyjazdem i odpowiednio się nastroić. Wakacje, na które lecimy niemal prosto z pracy – nie będą efektywne, bo w głowie wciąż są jeszcze wszystkie zadania, zarówno te wykonane, jak i i te niedokończone. Wolne lepiej zaplanować dzień, dwa przed podróżą i wprowadzić się w atmosferę urlopu.