Zełenski udzielił wywiadu włoskiej telewizji, w którym miał zasugerować, że Macron pytał go z naciskiem, czy jest gotów poczynić ustępstwa terytorialne na rzecz Rosji, żeby "umożliwić Putinowi, wyjście z twarzą z patowej sytuacji i doprowadzić do zakończenia konfliktu". Brzmiało to tak, jakby wcześniej prezydent Francji rozmawiał o tym przez telefon z lokatorem Kremla.
Nie jesteśmy gotowi, by oddać część naszego terytorium, po to, by zrobić komuś jakąś przysługę - powiedział w wywiadzie Zełenski dodając, że - tu cytat - "gotowość Macrona do ustępstw dyplomatycznych na rzecz Rosji jest nie na miejscu".
Pałac Elizejski zapewnia, że Macron nigdy "nie dyskutował o niczym z Władimirem Putinem, bez zgody prezydenta Zełenskiego i nigdy nie nalegał, by ten ostatni poczynił ustępstwa.
Współpracownicy francuskiego przywódcy sugerują, że wywiad Zełenskiego mógł być nieprecyzyjnie przetłumaczony na język włoski.
Emmanuel Macron kilkukrotnie rozmawiał z Władimirem Putinem po tym, jak Rosja najechała na Ukrainę. Francuski prezydent próbował być rozjemcą konfliktu. Macron w wywiadzie na antenie telewizji France 5 w połowie kwietnia potwierdził jednak, że od czasu odkrycia masowych zbrodni w ukraińskiej Buczy jego dialog, prowadzony z Władimirem Putinem "utknął w martwym punkcie".
Na początku maja prezydent Francji rozmawiał jednak znów telefonicznie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Putin powiedział Macronowi, że to Zachód może pomóc zakończyć "zbrodnie wojenne", zmasowane ostrzały miast i osiedli w Donbasie, których ofiarą pada ludność cywilna. Rosyjski prezydent przekonywał także, że Moskwa jest wciąż gotowa do dialogu z Ukrainą.
Macron z kolei natomiast zwrócił uwagę na pojawiający się problem globalnego bezpieczeństwa żywnościowego. Prezydent Francji powiedział również przywódcy Rosji, że jest gotów współpracować z organizacjami międzynarodowymi, aby pomóc znieść rosyjskie embargo na ukraiński eksport żywności przez Morze Czarne.