"(We wtorek) trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Demontowane są uszkodzone konstrukcje budowlane (centrum handlowego) przy pomocy ciężkiego sprzętu inżynieryjnego" - czytamy w najnowszym komunikacie DSNS
Jak powiadomiła ukraińska służba, hospitalizowano 59 osób, z czego 25 na oddziale intensywnej terapii w Krzemieńczuku. Jedna osoba zmarła w szpitalu. W działania ratunkowe i wspierające na miejscu tragedii zaangażowano 440 osób (w tym 14 psychologów), a także 70 jednostek sprzętu.
Ratownicy oczyścili do tej pory z gruzów połowę ostrzelanego centrum handlowego. Za zaginione uznano - według ostatnich informacji - 21 osób.
Mer Krzemieńczuka Witalij Małecki powiedział, że poszkodowani to głównie pracownicy centrum handlowego. Nie wszyscy zdążyli wyjść na czas. Wewnątrz zostało wielu pracowników, którzy zamykali sklepy i kończyli ewakuację swoich klientów. Część z nich znajdowała się już na ulicy w miejscu zbiórki na czas alarmu powietrznego - opowiadał.
Zwykli Rosjanie w mediach społecznościowych cieszą się z ataku na centrum w Krzemieńczuku - napisał na Twitterze szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba.
"Niedobrze się robi, gdy się obserwuje rosyjskie reakcje na atak na centrum handlowe w Krzemieńczuku. Zwykli Rosjanie cieszą się w mediach społecznościowych. Rosyjscy dyplomaci i urzędnicy rozsiewają szalone teorie konspiracyjne, zaprzeczając temu, że w ogóle doszło do ataku" - napisał Kułeba na Twitterze. "Rosja to kraj zabójców i patentowanych kłamców" - dodał.
Według sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Ołeksija Daniłowa, rosyjskie wojska wystrzeliły na Krzemieńczuk dwie rakiety. Jedna z nich uderzyła w centrum handlowe, druga leciała w kierunku stadionu miejskiego.
Dowództwo ukraińskich sił powietrznych podało, że w budynek trafiły rakiety Ch-22 wystrzelone z bombowców Tu-22M3. Samoloty wystartowały z lotniska Szajkowka w obwodzie kałuskim w Rosji, a pociski wystrzeliły w obwodzie kurskim.
Ukraińskie służby ustaliły tożsamość pilotów, którzy mieli dokonać ataku - poinformował szef ukraińskiego MSW Denys Monastyrski. Wszczęto już śledztwo w sprawie zbrodni wojennej.
Ekipy prokuratury generalnej zbierają na miejscu dowody. Zlecono wiele ekspertyz. Do tych działań zaangażowano też analityków służb specjalnych i policji - mówił na konferencji koło ruin centrum minister Monastyrski.
Jak dodał szef ukraińskiego MSW, dowody zebrane w śledztwie mają też być przekazane międzynarodowym instytucjom. Poinformował również, że drugim ważnym wątkiem śledztwa będzie zbadanie działań administracji centrum handlowego w związku z ewakuacją klientów i pracowników po ogłoszeniu powietrznego alarmu. Ofiary nalotu to osoby, które po alarmie nie zdążyły dotrzeć do schronów.