Bardzo dobrze by było, gdyby rząd wrócił do dobrego obyczaju, który panował w Polsce przez kilkadziesiąt lat przy różnych prezydentach i rządach, często skłóconych, że nominacje są najpierw nieoficjalnie uzgadniane między rządem a prezydentem. Potem już do Sejmu i na nominacje idą uzgodnione kandydatury - podkreślał poseł.
Jednocześnie Horała wskazywał, że "za sukces" ws. amerykańskich wojsk odpowiada Karol Nawrocki. Dopytywany czy personalizowanie takich decyzji to dobry ruch, mówił: Dużo lepiej byłoby, gdyby decyzja nie wynikała z personalnych relacji. Ale dużo lepiej, że ona jest - nawet jeśli wynika z personalnych relacji - niż gdyby jej nie było.
Nowe stowarzyszenia wewnątrz partii
W programie pojawił się temat stowarzyszeń funkcjonujących w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Horała odniósł się do medialnych doniesień o możliwym "zamrażaniu" ich działalności, wskazując, że na razie nie doszło do żadnych konkretnych decyzji.
Tam było wezwanie do zamrożenia działalności stowarzyszeń, ale to miało być elementem szerszego pakietu zmian organizacyjnych. Na razie żaden element tego planu nie jest realizowany i nie wchodzi w życie, więc tematu zamrażania w praktyce nie ma - wyjaśnił.
Polityk zaznaczył jednocześnie, że same stowarzyszenia mogą pełnić istotną rolę w poszerzaniu elektoratu. Odnosząc się do stowarzyszenia Rozwój Plus, wskazał na rosnące zainteresowanie wśród parlamentarzystów i sympatyków.
W tym momencie zainteresowanych jest ponad sto osób, ale za chwilę to będzie ponad tysiąc. Natomiast jeśli chodzi o polityków, to mówimy o grupie powyżej czterdziestu, może pięćdziesięciu osób. To pokazuje, że jest przestrzeń do budowania dodatkowej oferty w ramach PiS - zaznaczył.
Propozycje programowe
W programie poruszono też temat strategii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Horała wskazywał, że kluczowe będzie poszerzenie elektoratu, a nie jego dzielenie.
Powinniśmy zabiegać o to, żeby przyciągnąć dodatkowe głosy do PiS, także od osób, które nie identyfikują się z bardziej radykalnym nurtem. Stowarzyszenia są sygnałem, że w ramach jednego obozu istnieje różnorodność - mówił.
W tym kontekście odniósł się także do potencjalnych relacji koalicyjnych, podkreślając potrzebę utrzymywania relacji z różnymi środowiskami politycznymi.
Nie należy palić mostów i trzeba budować relacje, żeby w sytuacji braku większości mieć z kim rozmawiać. Ważne jest też, by nie być w sytuacji przymusu, tylko mieć realny wybór partnerów - zaznaczył.
Polityk przyznał, że trwają prace nad programem partii, choć trudno wskazać jeden przełomowy projekt na miarę wcześniejszych pakietów socjalnych jak program 500 plus. Jako przykład tematu istotnego, lecz trudnego politycznie, wskazał kwestie przeszkolenia wojskowego.
Mamy sytuację, w której jesteśmy jednym z ostatnich państw w NATO bez programu powszechnego przeszkolenia wojskowego kolejnych roczników. Gdy dziś wzywana jest rezerwa, widzimy głównie starszych ludzi, bo to są ostatnie roczniki, które przeszły szkolenie. To pokazuje skalę wyzwania - mówił.
Horała odniósł się również bezpośrednio do dyskusji o ewentualnym przywróceniu poboru powszechnego, wskazując na potrzebę systemowego podejścia do przygotowania rezerw.
Nie chodzi tylko o sam pobór jako taki, ale o stworzenie systemu, który zapewni regularne szkolenie i przygotowanie kolejnych roczników. Bez tego trudno mówić o realnym wzmocnieniu zdolności obronnych państwa, szczególnie w obecnej sytuacji geopolitycznej - podkreślił.
Jeśli nie chcesz, aby nie umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF FM, subskrybuj nasz kanał na YouTube: https://www.youtube.com/@RMF24Video.