RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Głowa na wakacjach – czy można i warto „odmóżdżyć się” na chwilę?

Autor: Publikacja: Piątek, 7 sierpnia 2026 (10:20)

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać – rada, żeby ktoś: „odmóżdżył się” nie jest obraźliwa, a dla osoby rozpoczynającej urlop to może być cenna wskazówka. Przychodzi nam to z trudem, ale nasz mózg potrzebuje tego, co jakiś czas. Mózg na wakacjach nie ma lekko - a można nawet powiedzieć, że najczęściej ich nie ma. Pracuje cały czas, a ma co robić - bo głowę na urlop zabieramy z pełnym bagażem problemów i codziennych spraw. Natomiast im mniej będziemy: rozmyślać, analizować i planować, koncentrując się raczej na „tu i teraz” – to wrócimy bardziej zrelaksowani, z lepszym pourlopowym samopoczuciem.

Głowa na wakacjach – czy można i warto „odmóżdżyć się” na chwilę?
Kamila Konturek-Ziemba rozmawia z dr Kingą Ciupińską /Własne

Cały czas w pracy, ciągle aktywny - nawet wtedy, gdy mamy wolne, wyjechaliśmy i jesteśmy przekonani, że odpoczywamy.  Trudno przekonać nasz mózg do urlopu – choć odpoczynek mu się niewątpliwie należy. I mimo, że nie jesteśmy w stanie go zatrzymać – to nie też jest tak, że całkiem nie mamy na niego wpływu.

To, co się zmienia, to jest praca, którą wykonuje. Na co dzień, nasz mózg bardzo dużo czasu i dużo energii poświęca na to, żeby: przetwarzać informacje, żeby planować, podejmować decyzje i też reagować na te bodźce, które do nas nieustannie docierają. Wtedy też poświęca na to bardzo dużo energii organizmu, a także zasobów uwagowych. Natomiast w momencie, kiedy my zwalniamy to nasze tempo, kiedy dajemy sobie trochę czasu na oddech, na relaksację i właśnie na ten odpoczynek - mózg przestaje skupiać się na działaniu i ma wtedy możliwość na przykład przetwarzania tych wszystkich informacji, które dostał. Umożliwia nam też zapamiętywanie pewnych faktów i wydarzeń, a przyczynia się to też przede wszystkim do takiej regulacji emocjonalnej, do uspokojenia się. No i w konsekwencji wtedy mamy dużo więcej zasobów na dalszą koncentrację, zasobów uwagi, które mogą być dużo lepiej i dużo efektywniej później wykonane – mówi dla Twojego Zdrowia RMF24, dr Kinga Ciupińska, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. 

Z intensywnej pracy – warto próbować przełączyć mózg na tryb urlopowy, czyli dać mu szansę na to, żeby mógł zwolnić. Wakacje temu sprzyjają, bo z codziennych obowiązków zawodowych, pośpiechu, spraw za które jesteśmy odpowiedzialni – możemy przejść na prostą rutynę: basen, plaża, jedzenie, spacer… powtórzyć następnego dnia.

W momentach takiej intensywnej pracy, kiedy mózg wykonuje jakieś konkretne zadania - to wtedy działa tak zwana w neurobiologii sieć uwagowa, która właśnie dużo tych zasobów potrzebuje. Natomiast, kiedy my zwalniamy, uruchamia się sieć domyślna czy też sieć spoczynkowa, która pozwala nam na takie błądzenie myślami, takie swobodne przepływanie z jednego tematu na drugi. Wtedy bardziej skupiamy się na sobie - co prowadzi między innymi do relaksacji i do odpoczynku naszego układu nerwowego – wyjaśnia specjalistka.

Tak naprawdę nie musimy daleko wyjeżdżać – wystarczy, że poddamy się chwili wytchnienia. To może być spacer bez celu, czas z książką na hamaku. Raczej nie wybieramy wtedy intensywnego zwiedzania – mózg musi mieć jak najmniej informacji do przetwarzania.

Ważne jest skupienie się na sobie, na wykonywaniu jakichś takich czynności bardziej rutynowych. Przede wszystkim musimy pozwolić naszemu mózgowi się nudzić i jest to rzecz, o której bardzo często zapominamy, a jest bardzo prostą czynnością. Biologicznie nasz mózg potrzebuje po prostu odcięcia się od bodźców i wykonywania rzeczy, które nie wymagają zaangażowania uwagi, które pozwalają nam na skupienie się bardziej na tym, co się dzieje w nas – podkreśla psycholog.

Im mniej intensywnie zaplanowany urlop – tym więcej odpoczynku dla mózgu.

Myślę, że właśnie problemem, który mamy w obecnych czasach, jeśli chodzi o odpoczywanie i urlopowanie jest właśnie to przekonanie, że każda chwila musi być bardzo zaplanowana i nasz cały dzień musi być co do minuty w jakiś sposób już wcześniej ułożony, ale tak naprawdę prowadzi to do odwrotnego efektu – wyjaśnia dr Kinga Ciupińska. 

Badania naukowe mówią, że najlepszym sposobem na odpoczynek psychiczny jest czas spędzony na łonie natury. To wpływa pozytywnie na nasz nastrój - a wtedy obniża się kortyzol, czyli poziom hormonu stresu. Przyroda nie wymaga też od nas przesadnego skupienia uwagi - co pomaga w odpoczynku. Do tego możemy włączyć delikatną aktywność fizyczną, dzięki której mózg będzie bardziej dotleniony i wytwarzają się endorfiny, czyli hormony szczęścia - ale bez przesady, bo intensywny trening, duże zmęczenie i ból po wysiłku także obciążają mózg.

„Muszę się odmóżdżyć” czy „Odmóżdż się trochę” – okazuje się, że nie są to wcale powiedzenia pozbawione sensu.

Myślę, że nie jest to takie proste, jednakowoż jest to na pewno możliwe. W psychologii mówimy, że jest to taki moment odhamowania - czyli wybijamy się z poczucia ciągłego stanu napięcia, takiej ciągłej też gotowości do wykonywania zadań, do planowania, do podejmowania decyzji. Mamy dużo większą swobodę, możliwość na odpoczynek. Nie musimy planować tego, że rano zadzwoni nam budzik. Możemy sobie pospać do tej godziny, do której chcemy. A więc to jest takie, no przyzwyczajenie się i po prostu zrozumienie, że jest ta chwila dłuższa na trochę oddechu – tłumaczy specjalistka.

„Odmóżdżeniem się” można więc nazwać stan pełnego relaksu, koncentracji na „tu i teraz” – cenny dla głowy, ale nie może trwać zbyt długo.

Oczywiście, takie nicnierobienie przez dłuższy okres czasu też nie jest dobre dla naszego mózgu, bo nasz mózg - poza tym, że rutyna powoduje takie poczucie bezpieczeństwa - to potrzebuje jednak aktywności. Potrzebuje nowości po to, żeby się rozwijać, żeby się w zdrowy sposób aktywować. Dobra rada jest więc taka, żeby we wszystkim szukać balansu, a te dni wolne, kiedy mamy troszeczkę więcej czasu - bardziej wykorzystywać właśnie na ten odpoczynek – zaznacza psycholog.

Jeżeli więc planujemy odpoczynek – to w czasie wypoczynku planujmy jak najmniej.

Co utrudnia mózgowi odpoczynek?

Często wydaje nam się, że sama zmiana miejsca, sam wyjazd – pozwoli nam całkowicie wypocząć.

Często też taki odpoczynek mentalny mylimy z odpoczynkiem fizycznym. No bo, jeśli przychodzimy zmęczeni i kładziemy się na kanapie czy w łóżku, staramy się zrelaksować - to jak najbardziej odpoczniemy. Natomiast, jeśli bardzo często sięgamy po telefon, przeglądamy media społecznościowe albo spędzamy dużą ilość czasu przed ekranem - wtedy nasz mózg dalej pracuje. Też często zabieramy ze sobą pracę, odpisujemy na maile, planujemy kolejne dni. Dla mózgu jest to taki impuls i informacja, że on dalej jest w pracy, że nic się nie zmieniło. W związku z tymi też nie odpoczywa w odpowiedni sposób – zaznacza dr Ciupińska.

Tymczasem, wakacje to bardzo ważny czas dla regeneracji mózgu – wypoczęty będzie:

  • skoncentrowany,
  • efektywny,
  • bardziej wydajny.

 

Mózg lubi zmiany, dlatego osoby pracujące fizycznie – najlepiej wypoczną czytając książkę lub słuchając muzyki. Natomiast dla kogoś, kto większość czasu spędza przy biurku – odpowiedni będzie spacer czy rower. Dobrze, jeżeli uda się spędzić czas inaczej niż zwykle.

Charakterystyczne jest także to, że pod koniec wakacji i urlopu odczuwamy stres.

Z takiego ewolucyjnego punktu widzenia - nasz mózg jest taką maszyną odpowiedzialną za przewidywanie przyszłości. Musi być wyczulony na te zagrożenia, które na nas czekają, na sytuacje stresowe - po to, żeby jak najbardziej efektywnie i jak najszybciej sobie z nimi radzić. No i właśnie takie zakończenie urlopu też możemy traktować, a na pewno nasz mózg traktuje jako pewnego rodzaju zagrożenie. Dlatego zaczynamy myśleć na przykład o tym, jaka ilość maili na nas czeka po powrocie z pracy albo o zadaniach, których nie udało nam się dokończyć przed urlopem. Kolejną rzeczą jest też to, że mamy tutaj taki kontrast. Urlop sprzyja temu, że jesteśmy trochę bardziej wyluzowani, mamy troszeczkę więcej czasu na przyjemności. No i w momencie, kiedy te korzyści  kończą się wraz z powrotem do pracy - no to powoduje to w nas pewne napięcie i jednocześnie stres. I też znam bardzo dużo osób, które przed zakończeniem urlopu, już ten dzień czy dwa - nie traktują tych ostatnich dni i jako czas, który można jeszcze wykorzystać na odpoczynek i na relaksację... ale traktują te dni bardziej w kategoriach, że to już koniec mojego urlopu, więc mentalnie jesteśmy już w pracy, mimo że fizycznie dalej jesteśmy na urlopie – podkreśla ekspertka.

Być może koniec wakacji i relaksu – nie byłby takim stresem dla mózgu, gdyby miał w perspektywie jeszcze jakieś wyjazdy w ciągu roku. Dla głowy najlepsze są krótsze, ale częstsze okazje do odpoczynku.


Źródło: Twoje Zdrowie
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: