Przypomnijmy, że Brokaw otrzymał list z bakteriami wąglika - skórną, mniej niebezpieczną odmianą tej choroby zaraziła się jego asystentka, która otworzyła przesyłkę. Kasetę video do Giulianiego wysłano, zanim sprawa z wąglikiem u Brokawa wyszła na jaw.
Tymczasem już jutro zakończy się panowanie Giulianiego w nowojorskim ratuszu - mieszkańcy metropolii wybiorą bowiem nowego burmistrza. Sam Giuliani, który wyrósł w oczach nowojorczyków na prawdziwego bohatera po zamachach z 11 września, nie może kandydować, ponieważ już dwukrotnie pełnił tę funkcję.
Niezbyt popularny jeszcze dwa miesiące temu, z powodu problemów w swym małżeństwie, po atakach na World Trade Center Giuliani wyrósł na postać rangi międzynarodowej. „Dla wielu ludzi było to jak transformacja, przemiana - z człowieka który, szczerze mówiąc, nie był specjalnie lubiany przez nowojorczyków, w osobę, której mimo niechęci zaufali, ponieważ czuli, że w razie niebezpieczeństwa mogą na nim polegać” - twierdzi Tomas de Luca, profesor z Uniwersytetu Fordham.
Opinię tę podzielają również mieszkańcy miasta: „Dokonał niesamowitych rzeczy, jednocząc nas a także cały świat. Był fenomenalny, więc bardzo się cieszę, że to właśnie Giuliani był burmistrzem po wrześniowych zamachach” - mówiła mieszkanka Nowego Jorku.
07:10