Jak najbardziej sensowne wydają się zwłaszcza te, które mają uzasadnienie społeczne i zdrowotne: 11 maja - dzień bez śmiecenia, 31 maja - dzień bez tytoniu, 15 lipca - dzień bez komórki. Podobnie sprawa wygląda z dniami mającymi głębokie uzasadnienie estetyczne: 30 maja - dzień bez stanika, 2 czerwca - dzień bez krawata. Takie tendencje warto jednak kontrolować, bo dzień bez spodni czy bez makijażu mogą już budzić bardzo mieszane uczucia, a bywają gdzieniegdzie obchodzone.
Energicznie warto wesprzeć 17 listopada - dzień bez długów i 25 listopada - dzień bez futra. Futra są drogie, więc pójdzie łatwo. Dzień bez długów można obchodzić częściowo, raczej żądać zwrotów niż samemu oddawać.
Co ciekawe, dzisiejszy dzień bez samochodu bywał już obchodzony 15 maja i 6 czerwca. Światowe dni bez czegoś nie są - jak widać - koordynować i każdy może sobie proklamować taki, jaki chce. Serdecznie zapraszam, byle nie bez sensu.