W warsztacie były naprawiane samochodowe instalacje gazowe. Wewnątrz stało auto – ze wstępnych ustaleń wynika, że do wybuchu doszło w chwili, gdy właściciel warsztatu chciał wejść do garażu, w momencie gdy otwierał drzwi.
Prawdopodobnie gaz ulatniał się z instalacji gazowej w samochodzie. Siła wybuchu była tak duża, że budynek rozpadł się. W tej chwili nie ma zagrożenia dla innych osób i budynków.
(mpw)