Wypadek wyglądał bardzo poważnie. Dzieci w wieku od trzech do dziewięciu lat i mama dwójki z nich jechali na wypożyczonym, wieloosobowym rowerze. W pewnym momencie hamulce zawiodły i wszyscy wpadli do płynącego przez Szczawnicę potoku Grajcarek.
Dzieci znalazły się pod wodą, na szczęście szybko wyciągnięto je na brzeg i karetką zostały przewiezione do szpitala w Nowym Targu. Ich obrażenia okazały się niegroźne.
Wstępne badania lekarskie wykazały, że skończyło się na sińcach, zadrapaniach i strachu.