Miały dwa metry długości i były pokryte łuskami - o niecodziennym odkryciu golfistów w hrabstwie Durham pisze brytyjski „The Guardian”.
W ciągu tygodnia na polu golfowym Blackwell Grange w Darlington natrafiono na dwa boa dusiciele. Pierwszego z nich odkryto podczas lekcji golfa dla dzieci, gdy piłeczka uderzona przez 12-latkę wylądowała na zwiniętym wężu.
Jak relacjonuje „The Guardian”, 40-letni instruktor, który prowadził lekcję, użył swojego kija golfowego, aby przesunąć boa dalej od pola gry, po czym umieścił go w pudełku. To samo zrobił tydzień później, gdy natrafiono na drugiego węża.
Mężczyzna zabrał zwierzęta do pobliskiego sklepu z gadami, ale oba zmarły z powodu chorób. Boa mogą żyć nawet 30 lat i wymagają sporo pożywienia oraz opieki, co prawdopodobnie było przyczyną porzucenia ich przez właściciela.
Boa dusiciele żyją przede wszystkim w Ameryce Południowej i Środkowej i osiągają do trzech metrów długości. Pomimo złej sławy uważane za niegroźne dla człowieka. Nie są jadowite i rzadko atakują ludzi, woląc polować na mniejsze ofiary.