Według relacji świadków prawnik został wypuszczony, jednak mimo tego demonstracje nie ustały. Nie udało się na razie niezależnie potwierdzić doniesień o demonstracjach w Bengazi, ale świadkowie twierdzą, że uczestniczyło w nich nawet 2 tys. ludzi. Relacjonują oni, że demonstranci obrzucili kamieniami policję, która odpowiedziała armatkami wodnymi, gazem łzawiącym i gumowymi kulami.
Państwowa telewizja libijska pokazywała zdjęcia kilkuset ludzi w Bengazi demonstrujących swoje poparcie dla rządu. Władze na razie nie wypowiedziały się oficjalnie na temat wydarzeń w mieście.
Fala prodemokratycznych demonstracji przeszła w ostatnich tygodniach przez kilka krajów arabskich, zmuszając przywódców Tunezji i Egiptu, Zina el-Abidina Ben Alego i Hosniego Mubaraka, do oddania władzy. W ostatnich dniach doszło też do antyrządowych demonstracji w Jemenie, Bahrajnie i Iranie.
Protesty na Bliskim Wschodzie wywołane są niezadowoleniem z powodu wysokiego bezrobocia, rosnących kosztów utrzymania, korupcji i autorytarnych rządów.