RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Papież przy Bramie Europy. Symboliczny gest na Lampedusie

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 4 lipca (12:36)

Papież Leon XIV odwiedził włoską wyspę Lampedusa. Od lat w przepełnionych łodziach przybywają na nią migranci z Afryki, szukający w Europie lepszego i bezpieczniejszego życia niż w swoich krajach.

Papież przy Bramie Europy. Symboliczny gest na Lampedusie
Leon XIV przy pomniku Brama Europy na Lampedusie (fot. VATICAN MEDIA HANDOUT) /PAP/EPA

Lampedusa - perła turystyki i symbol kryzysu migracyjnego

Lampedusa położona jest w odległości około 150 km od wybrzeża Afryki. Z Tunezji i Libii prowadzi tędy jeden z największych szlaków migracyjnych do Europy.

W ciągu ostatnich trzech lat przez tzw. hotspot, czyli przejściowy punkt rejestracji, identyfikacji i pobytu przeszło około 182 tys. osób. Wielokrotnie ośrodek ten był w przeszłości przepełniony; są w nim miejsca dla kilkuset migrantów, a w szczycie kryzysu przebywało ich tam kilka razy więcej.

Na wyspie o powierzchni około 20 kilometrów kwadratowych mieszka ponad 6 tysięcy osób. Jest to też perła turystyki. Najbardziej znana jest tam Plaża Królików, jedna z najsłynniejszych we Włoszech i na świecie za sprawą białego piasku i turkusowej wody.

Burmistrz wyspy Filippo Mannino powiedział watykańskim mediom, że wizyta Leona XIV to wydarzenie o silnym wymiarze duchowym i humanitarnym

Stanowi ono kontynuację przesłania przekazanego przez papieża Franciszka podczas jego historycznej wizyty w 2013 roku - podkreślił.

„Tysiące ludzi, którzy wpadli w ręce zbójców”

Ewangelia rozbrzmiewa tam, gdzie spotykają się ludy, gdzie ludzie przyjmują się nawzajem, gdzie splatają się ich dzieje, a różne kultury podejmują dialog. Milknie ona natomiast tam, gdzie każdy czyni z siebie wyspę, gdzie unika się kontaktu i przerywa wzajemną wymianę – mówił Leon XIV w homilii w czasie mszy na Lampedusie. 

Przypomniał też przypowieść o miłosiernym Samarytaninie w kontekście roli, jaką odgrywa ta wyspa dla migrantów z Afryki.

Tutaj widzieliście nie jednego człowieka, lecz tysiące ludzi, którzy wpadli w ręce zbójców: ograbili ich ze wszystkiego, pobili do krwi i odeszli, zostawiając ich. Innych – tych, którym nie udało się dotrzeć tam, dokąd mieli nadzieję przybyć – przyjęło morze – opisywał obrazowo. Apelował też, by tak jak miłosierny Samarytanin, wyciągać pomocną dłoń do potrzebujących. 

Leon XIV podziękował wszystkim tym, którzy pomagają migrantom -  wolontariuszom, stowarzyszeniom, instytucjom cywilnym, Straży Przybrzeżnej, władzom, duchowieństwu, lekarzom, psychologom i służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo.

Pośród was miłość przybrała zorganizowany kształt, ta miłość, której współczucie, dostrzegające brata na morzu, jest jak pierwsze drgnienie, jak głębokie wezwanie, by odważyć się na to, o czym nigdy byście nie pomyśleli - mówił papież.


Papież przekonywał, że pomoc potrzebującym nie powinna mieć granic - np. związanych z inną religią. Nie ma miłości Boga bez miłości bliźniego - tłumaczył. 

Papież oczekuje długofalowych działań ws. migracji

Następca Franciszka mówił też o wyzwaniu stojącym przed Europą w związku z migracjami. 

Europa jest w stanie zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji – stwierdził Leon XIV.  To zadanie instytucji publicznych, ale także całego społeczeństwa obywatelskiego i Kościoła – dodał papież. 

Papież piętnował „obojętność na dobro wspólne i korupcję w miejscach, z których wyruszają migranci; światowy system ekonomiczny, który rodzi ubóstwo i wykluczenie; lęk karmiący uprzedzenia i pogardę; przekonanie, że te problemy nas nie dotyczą; zbrodnicze kalkulacje tych, którzy zarabiają na cudzym dramacie”. Te ostatnie słowa odnosiły się do przemytników, którzy wysyłają migrantów w łodziach i pontonach z brzegów Afryki w kierunku Europy.

W czasie swojej wizyty na wyspie Leon XIV odwiedził też miejscowy cmentarz. Pochowanych jest tam wielu migrantów, którzy zginęli na morzu. Ustawione są tam krzyże wykonane z drewna pozyskanego z łodzi.

 

Następnie papież udał się do jednego z najbardziej symbolicznych miejsc na wyspie - pomnika o nazwie Brama Europy. Dzieło znanego włoskiego artysty Mimmo Paladina poświęcone jest migrantom, ofiarom katastrof na Morzu Śródziemnym. Stoi w najbardziej wysuniętym na południe punkcie wyspy, najbliżej Afryki.
 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: