Celem zamachu był sekretarz generalny regionu Mogadiszu Abdikafi Hilowle. Zdalnie odpalona bomba zniszczyła jego samochód - poinformował oficer policji Abdikadir Mohamed.
Al-Szabab przyznał się do zamachu i poinformował, że zginęło w nim osiem osób - Hilowle i siedmiu jego ochroniarzy.
Organizacja od lat prowadzi wojnę wewnętrzną, aby usunąć z kraju rząd popierany przez Zachód i w prowadzić prawo szariatu.
Przed kilku tygodniami skończył się trwający od sierpnia 2011 roku okres względnego bezpieczeństwa, który nastąpił po wypędzeniu bojowników Al-Szababu ze stolicy Somalii - piszą z Mogadiszu agencje prasowe.
(j.)