66-letnia duchowna nie ukrywa, że jej droga do tego stanowiska była pełna wyzwań i trudnych momentów. Jak podkreśla, gdyby nie głębokie przekonanie o powołaniu do kapłaństwa, nie przetrwałaby wieloletniej walki o akceptację.
Vann od 2020 roku pełni posługę w Kościele anglikańskim w Walii, gdzie duchowni mogą oficjalnie zawierać związki partnerskie z osobami tej samej płci. Wcześniej pracowała w Anglii, gdzie - mimo formalnej zgody na takie związki - od homoseksualnych duchownych oczekuje się celibatu.
Pięć lat temu, kiedy Vann objęła funkcję biskupa w Monmouth w południowo-wschodniej Walii, po raz pierwszy publicznie ujawniła swój związek z Wendy Diamond. Kobiety są parą od 30 lat.
W rozmowie z gazetą "The Guardian" duchowna podkreśliła, że już bycie kobietą w Kościele anglikańskim było wystarczająco trudnym doświadczeniem. Można ukryć swoją seksualność, ale nie to, że jest się kobietą. Było dużo przejawów wrogości, mężczyźni byli wściekli, czuli się zdradzeni - powiedziała. Dodała, że przez lata w Anglii utrzymywała związek w tajemnicy, gdyż "bała się, że się obudzi i znajdzie się na pierwszej stronie gazet".
Wybór nowej arcybiskup Walii, ogłoszony w środę, wywołał oburzenie w niektórych kręgach duchowieństwa - pisze brytyjski dziennik. W odpowiedzi na krytyczne uwagi Vann przypomniała, że aby otrzymać tę funkcję musiała zdobyć dwie trzecie głosów w Kolegium Elektorów. Głosowali na mnie, ponieważ uznali że mam umiejętności, by przewodzić Kościołowi w Walii w tym szczególnym czasie - dodała.
Vann pochodzi z religijnej rodziny ze wsi Whetstone, w hrabstwie Leicestershire. Jej ojciec był organistą. Sama także ukończyła szkołę muzyczną, z wykształcenia jest nauczycielką.
W 1986 r. rozpoczęła naukę w anglikańskiej szkole teologicznej, aby przygotować się do święceń kapłańskich, po czym pracowała w diecezji Manchester, gdzie w 1994 r. przyjęła święcenia kapłańskie, a w 2008 r. została archidiakonem w mieście Rochdale.
Vann obejmie arcybiskupstwo na jesieni. Zastąpi na stanowisku arcybiskupa Andrew Johna. Ustąpił on w czerwcu po publikacji dwóch raportów dotyczących zarządzania Kościołem w Walii, które ujawniły poważne zastrzeżenia do jego pracy.