Zasady finansowania brytyjskiej monarchii mogą ulec zmianie. Minister finansów George Osborne chce, by dwór królewski był finansowany jak prywatna firma. Jego propozycja zakłada, że przychody dworu zależałyby od rentowności aktywów majątkowych.

Monarcha mógłby w formie zapomogi zatrzymać 15 proc. zysku z Crown Estate, czyli nieruchomości tytularnie będących jego własnością, ale administrowanych przez rządowych pełnomocników. Pozostałe 85 proc. będzie nadal przekazywane do skarbu państwa.

W ocenie Osborne'a jego propozycje są "elastyczne, uzależniając przychody monarchy od ogólnego stanu gospodarki, a zarazem dają mu poczucie stabilizacji". W przypadku, gdy zysk Crown Estate będzie rósł, zwiększą się również dochody dworu.

Rynkowa wartość nieruchomości Crown Estate, w której skład wchodzi m.in. część londyńskiego West Endu oceniana jest na ok. 6,6 mld funtów.Koszt utrzymania monarchii w roku obrachunkowym 2010/11 wyniósł ok. 34 mln funtów.

Od 1760 r. monarchia finansowana jest przez państwo. Monarcha pokrywa bieżące wydatki dworu z tzw. Listy Cywilnej, otrzymuje zwrot kosztów podróży oraz dodatek na utrzymanie królewskich pałaców. Obecnie wszystkie te pozycje zostaną połączone w jedną zapomogę, tzw. Sovereign Support Grant.