Władze brytyjskiego hrabstwa Norfolk wynajęły samolot wyposażony w kamerę termowizyjną. Z jego pomocą sprawdzają, z których domów ucieka ciepło. Po analizie nagrania pod te adresy udają się specjalne ekipy, które starają się nakłonić obywateli do większej troski o środowisko.

Cel jest szczytny, ale sposoby - zdaniem brytyjskich obrońców swobód obywatelskich - rodem z podręcznika Wielkiego Brata.

Prawdą jest jednak, że prawie 60 procent wszystkich domów w Wielkiej Brytanii ma nieszczelne ściany, dachy i okna. A nieprzyzwyczajeni do surowych zim Brytyjczycy mają również poważne dziury w edukacji proekologicznej.