Atak na lokal wyborczy i sąsiadujący z nim posterunek policji potwierdził szef policji w prowincji Baghlan na północy kraju. W ataku rannych zostało także pięć innych osób.
Rebelianci już wcześniej zapowiadali ataki podczas wyborów. Ich celem mają być siły bezpieczeństwa i lokale wyborcze. Wezwali też Afgańczyków do bojkotu głosowania i dołączenia do ruchu oporu przeciw "zagranicznym najeźdźcom".
Ponad 10,5 mln uprawnionych do głosowania Afgańczyków ma wybrać 249 deputowanych do Zgromadzenia Narodowego (Wolesi Dżirga).