"Witaj w klubie" - napisała Barcelona na Twitterze, zamieszczając zdjęcie Roberta Lewandowskiego w klubowej koszulce.
Wcześniej opublikowano film, na którym polski napastnik prezentuje herb zespołu.
Klub nie zaprezentował Polaka z wielką pompą, jak można było się spodziewać. Być może nastąpi to w kolejnych dniach. Reuters, powołując się na hiszpańskie media, podaje, że prezentacja "Lewego" odbędzie się w środowe południe (miejscowego czasu) w Miami.
Polak związał się z Barceloną 4-letnim kontraktem. Bayern zyska na tej transakcji 45 milionów euro plus pięć milionów euro bonusów. Klauzula wykupu wynosi 500 milionów euro.
Barcelona dziś o godz. 2 w nocy polskiego czasu rozgra pierwszy sparing amerykańskiego tournee. Rywalem będzie Inter Miami. Jak wcześniej zapowiedział klub, Robert Lewandowski nie wystąpi w tym spotkaniu.
Nieoficjalny debiut jest możliwy w kolejnym sparingu. W niedzielę 24 lipca Barcelona zmierzy się z Realem Madryt.
Wcześniej w rozmowie z telewizją TUDN prezes Barcelony Joan Laporta powiedział, że "Duma Katalonii" walczyła o polskiego napastnika z Paris Saint-Germain oraz z londyńską Chelsea. Przyznał, że klub postawił na "Lewego" z powodu jego wysokich umiejętności strzeleckich.
Prezes umniejszył znaczenie wieku piłkarza, który niebawem skończy 34 lata, zaznaczając, że "Robert dba o siebie" i ma żonę, która jest specjalistką ds. dietetyki.
Laporta wyraził szacunek dla postawy polskiego napastnika, "który musiał wytrzymać dużą presję ze strony Bayernu Monachium", aby grać w FC Barcelona i "zdecydował się zarabiać mniej".