Dotychczas kontuzjowani siatkarze mogli liczyć na zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji, płacił za to związek. Jednak klubowe pensje kadrowiczów były zmniejszane i nic dziwnego. Nikt nie chciał płacić zawodnikowi nienadającemu się do gry, szczególnie, gdy kontuzji nabawił się podczas meczu kadry. Teraz siatkarze dostaną całą sumę zapisaną w kontrakcie, zadba o to ubezpieczyciel.
I zawodnicy o finanse mogą być spokojni, nic tylko walczyć o medale. Tu także czekają spore sumy. Ewentualne złoto przyniesie siatkarzom krocie od sponsorów, związku i światowej federacji, która po raz pierwszy w historii, znalazła środki na nagrody.