Przewaga Spurs nie podlegała dyskusji. Od pierwszej do ostatniej syreny koszykarze San Antonio ani na chwilę nie oddali prowadzenia. Bohaterem spotkania był Tony Parker, który zdobył 34 punkty, trafiając 16 z 21 rzutów. To była jedna z tych wspaniałych nocy, w której od początku czułem dobry rytm gry. Trafiałem z półdystansu i starałem się być agresywny w obronie. W pierwszym meczu niepotrzebnie spieszyłem z rzucaniem, ale dziś wszystko było we właściwym czasie, zwłaszcza rzuty po pick-and-roll'ach, kiedy byłem podwajany - powiedział po meczu Parker.
Wszyscy koszykarze z San Antonio zagrali na 55-procentowej skuteczności. Słabszy był jedynie Tim Duncan, który zamienił na punkty tylko 2 z 11 rzutów.
W drużynie z Oklahomy wyróżnili się Kevin Durant, który zakończył mecz z 31. punktami oraz James Harden, który zapisał się w statystykach 30. "oczkami".
Wygrana z Oklahoma City Thunder była 20. z rzędu zwycięstwem Spurs. Są oni czwartym zespołem w historii NBA, który może pochwalić się taką serią, ale jedynym, który osiągnął ten wynik w playoffs.
ASinfo