Wrócić na bieżnię po tak długiej przerwie, po niezbyt przyjemnych przeżyciach i przebiec 800 m w dwie minuty cztery sekundy, nie jest łatwo - przyznała reprezentantka RPA. Zawodniczka pozostanie jeszcze w Finlandii. W niedzielę wystartuje w Lapinlahti, po czym wróci do kraju i będzie trenować.
Semenya ma za sobą wyjątkowo burzliwy okres. Gdy rok temu w sierpniu zdobyła w Berlinie złoty medal MŚ, niemal natychmiast pojawiły się spekulacje na temat jej płci. IAAF zaleciło, by przeprowadzono dodatkowe badania. Na wyniki czekano dziesięć miesięcy. W tym czasie zawodniczka nie mogła startować.
6 lipca Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych wydało oficjalne oświadczenie, w którym zezwoliło Semenyi na rywalizację we wszystkich zawodach rangi międzynarodowej, ale rezultatów testów płci nie ujawniono.