Armstrong już wcześniej zapowiedział, że będzie to jego ostatni wyścig kolarski poza granicami Stanów Zjednoczonych. Nie wykluczał jednak, że będzie kontynuował karierę w triathlonie, od którego rozpoczynał przygodę ze sportem.
Kolarz wyjaśnił, że do rezygnacji ze startu w triathlonie zmusiło go bolące kolano i że być może konieczna będzie operacja chrząstki stawowej. Dodał jednak, że uraz nie jest na tyle groźny, by musiał odwołać start w Tour Down Under.
Armstrong przekwalifikował się z triathlonisty na kolarza pod koniec lat 80. pod okiem znanego polskiego trenera Eddiego Borysewicza, który podpisał z nim pierwszy zawodowy kontrakt o wartości... 10 tys. dolarów.