Sąd Rejonowy w Radomiu uznał Leszka K. za winnego znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych.
Sprawa dotyczyła listów, które mężczyzna wysyłał w 2023 roku z aresztu do ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry oraz do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ.
Według ustaleń śledczych, w korespondencji Leszek K. używał wobec adresatów słów wulgarnych i powszechnie uznawanych za obelżywe.
Oprócz Zbigniewa Ziobry znieważył również z imienia i nazwiska jedną z prokuratorek.
W korespondencji listownej kierowanej do Ministerstwa Sprawiedliwości używał wobec niej słów powszechnie uznawanych za obelżywe oraz pogardliwe – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.
Przyznał się do winy
Podczas przesłuchania Leszek K. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że wielokrotnie wysyłał zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów, sędziów i inne osoby występujące w jego sprawach.
Wynika z tego, że świadomie zawarł w treści tych pism zniewagi – podkreśliła prokurator Góźdź.
Sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny w łącznej wysokości 2 tys. złotych. Wyrok nie jest prawomocny.
Prokurator uznał go za słuszny i nie zamierza składać apelacji – przekazała rzeczniczka prokuratury.
Z prawa do odwołania może natomiast skorzystać sam osadzony, który nadal odbywa karę w jednostce penitencjarnej.