Tomek powoli zaczyna się wybudzać. Próbuje też samodzielnie oddychać, ale wciąż jest podłączony do respiratora. Jak podkreślają lekarze, wybudzanie chłopca może potrwać kilka, a nawet kilkanaście dni, bo to proces długi, wymagający stałej obserwacji dziecka.
Jeszcze przedwczoraj chłopiec reagował jedynie na dotyk i światło, ale z każdą godziną jego stan się poprawia. Teraz Tomek otwiera oczy, kiedy się do niego mówi.
Z medycznego punktu widzenia sama operacja przeszczepu wątroby udała się. Stan Tomka jest stabilny. Lekarze wciąż wykonują kolejne badania i będą przymierzać się do decyzji o odłączaniu specjalistycznej aparatury.