Dziś po południu w Warszawie zacznie się prawdziwy komunikacyjny koszmar, który potrwa cały weekend. Mimo spodziewanych ogromnych korków, po godz.18 stołecznymi ulicami przejedzie rowerowa Masa Krytyczna.
Urzędnicy nie mogli się nie zgodzić, bo organizatorzy dopełnili wszelkich formalności, czyli zgłosili imprezę 30 dni przed planowanym przejazdem. Związane ręce mają też policjanci, którzy mogą tylko zabezpieczyć przejazd.
Mimo że Masa Krytyczna na pewno jeszcze bardziej skomplikuje życie kierowców w zakorkowanej Warszawie, organizatorzy nie widzą problemu. Chaos na ulicach będzie niezależnie od tego, czy wyjedziemy, czy nie - mówi Rafał Muszczynko z Masy Krytycznej.
(mpw)