Arabia Saudyjska, największy światowy producent ropy naftowej zapowiedziała
zwiększenie wydobycia o 1,5 mln baryłek ropy dziennie. Przedstawiciele saudyjskiego ministerstwa ds. ropy nie sprecyzowali jednak od kiedy, powiedzieli jedynie, że w ciągu kilku najbliższych tygodni.
A ropa nadal pnie się powyżej przekroczonej wczoraj psychologicznej bariery 50 dolarów za baryłkę. Eksperci mówią o psychozie - giełdy reagują nerwowo na każdą informację o kłopotach z wydobyciem i eksportem „czarnego złota”. A w ostatnim czasie takich doniesień nie brakowało.
Z powodu sezonu huraganów, w rejonie Zatoki Meksykańskiej wydobycie spadło o pół miliona baryłek dziennie. W Nigerii rebelianci dali ultimatum koncernom naftowym: mają do końca miesiąca zaprzestać produkcji i opuścić kraj. W przeciwnym razie buntownicy wypowiedzą im wojnę.
Irak zmaga sie z plagą sabotażów, a Arabia Saudyjska wydaje miliony dolarów na ochronę swych instalacji naftowych przed atakami fanatyków islamskich.
A z drugiej strony wzrasta popyt, bo rozwijające się w szybkim tempie Chiny i Indie potrzebują dużych ilości paliwa.