Na szyi, w spodniach i plecakach - w taki sposób pracownicy jednego z płockich skupów złomu przez dwa miesiące wynosili ze "swojego" punktu metale kolorowe. Straty pracodawcy wyniosły ok. 30 tys. zł.

Otrzymaliśmy informację, że siedmiu mężczyzn w ciągu kilku tygodni sprzedało złom za prawie 30 tys. zł - wyjaśnił jeden z płockich kryminalnych. Sprawcy najchętniej kradli najdroższe metale: miedź, aluminium oraz mosiądz i później sprzedawali je na innych skupach. Właściciel punktu na stałe przebywał poza Płockiem i nie miał pojęcia, że pracownicy go okradają. Dopiero po naszych informacjach złożył oficjalne zawiadomienie o kradzieży - dodał.

Wczoraj ostatni z mężczyzn usłyszał zarzut kradzieży. Sprawcy przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze pozbawienia wolności ( w zawieszeniu) oraz kilkutysięcznej grzywnie. Kilku podejrzanych zostało objętych dozorem kuratora.