W sumie na polskich uczelniach dyplom otrzymało w tym czasie 3,5 mln osób. Powód do niepokoju mogą mieć absolwenci, którzy obronili prace licencjackie albo magisterskie napisane niesamodzielnie. Co prawda resort nauki nie będzie wymagał sprawdzania, czy prace już obronione zostały napisane zgodnie z prawem. Jednak , ale przy okazji weryfikowania nowych tekstów program antyplagiatowy ma umożliwić wskazanie źródeł, z jakich one pochodzą.
Jeśli okaże się, że np. kilka innych tekstów w systemie ma taki sam tytuł i prawie niczym się nie różni, może to oznaczać, że absolwenci nie napisali ich samodzielnie. W przypadku udowodnienia plagiatu rektor uczelni ma prawo odebrać tytuł magistra nawet po kilkudziesięciu latach po obronie dyplomu.