Statystyczny mężczyzna odchodzi, mając 60,2 roku. Statystyczna kobieta pracowała niemal identycznie długo - do wieku 59,5 roku - podała "Gazeta Wyborcza".
Zdziwienie pojawia się jednak, kiedy sprawdzimy staż pracy. Statystyczny mężczyzna odchodzący na emeryturę pracował 33,4 roku. A kobiety - aż 34,7 roku. Czyli statystyczna Polka średnio pracowała o ponad rok dłużej.
Przeciętny staż pracy mężczyzn zaniżają zwłaszcza górnicy, którzy dzięki ustawie uchwalonej w 2005 r., za rządów SLD, mogą odchodzić na emeryturę po 25 latach pracy pod ziemią, mając np. 45 lat. A w 2008 r. rząd reformą pomostową skasował wcześniejsze emerytury, które pobierały głównie 55-letnie kobiety. Natomiast wciąż obowiązują wcześniejsze emerytury za pracę w szczególnych warunkach, np. w hutach. W takich warunkach pracuje dziś ok. 315 tys. osób, a z tego 75 proc. to mężczyźni.
(jad)