Oszustka umawiała się na erotyczne spotkania przez internet. Kiedy klient przychodził pod wskazany adres, zatrzymywało go dwóch mężczyzn podających się za policjantów.
Mężczyźni twierdzili, że kobieta, z którą umawiał się klient jest nieletnia i że zgłoszą tę sprawę do prokuratury. Jedynym wyjściem miało być zapłacenie policjantom, którzy wtedy nie zatrzymywali delikwenta.
Z ustaleń policji wynika, że najwyższa kwota, jaką udało się wyłudzić oszustom to 4 tys. złotych.
Policjanci wpadli na trop oszustów, właśnie po zgłoszeniu jednego z poszkodowanych.
25-letni mieszkaniec Dolnego Śląska przyjechał do Legnicy na spotkanie z dziewczyną, z która wcześniej umówił się na erotyczne spotkanie.
Kiedy próbował zadzwonić do niej z informacją, że jest już w Legnicy, otrzymał zwrotną wiadomość tekstową, żeby czekał na podanej ulicy, bo w mieszkaniu dziewczyny jest policja.
Pokrzywdzony zaparkował samochód we wskazanym miejscu, oczekując na ponowny kontakt. W pewnym momencie podeszło do niego dwóch mężczyzn, którzy przedstawili się jako funkcjonariusze policji, pokazując przy tym jakieś metalowe przedmioty przypominające policyjne odznaki.
Sprawcy poprosili go o okazanie dokumentu tożsamości, a po chwili zakomunikowali mężczyźnie, że zatrzymują go w związku z podejrzeniem o umówienie się przez portal randkowy z nieletnią. W toku dalszej rozmowy zaproponowali mężczyźnie zwolnienie go w zamian za pieniądze. 25-latek zgodził się i przekazał przebierańcom 1,9 tys. złotych. Po zabraniu pieniędzy podający się za policjantów mężczyźni kazali mu wynosić się z miasta - opisuje Paweł Petrykowski z dolnośląskiej policji.
Z ustaleń śledczych wynika, że w podobny sposób mogło zostać oszukanych nawet 100 mężczyzn z całej Polski.
Zatrzymani mężczyźni to legniczanie w wieku 21 i 33 lat. Obaj wcześniej mieli konflikty z prawem. Kobieta ma 33 lata i jest mieszkanką sąsiedniego województwa.