​Jechali na czołówkę z nieoznakowanym radiowozem. Dwóch kierowców zatrzymali policjanci z Malborka. Sami musieli ostro hamować i zjechać na pobocze, żeby uniknąć zderzenia.

Nietypowy policyjny pościg w Lubatowej na Podkarpaciu. Kierowca uciekał przed funkcjonariuszami z prędkością... maksymalnie 38 kilometrów na godzinę. Jak się okazało, mężczyzna był pijany. czytaj więcej

Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 22. Dwóch kierowców wyprzedzało kolumnę kilku samochodów, w tym autokar. W trakcie manewru jechali wprost na nadjeżdżający z przeciwka nieoznakowany radiowóz. Niebezpieczną sytuację zarejestrowała policyjna kamera. W trakcie wyprzedania kierowcy wymusili pierwszeństwo jadącym z przeciwka funkcjonariuszom. Policjanci, by uniknąć zderzenia czołowego zmuszeni byli zjechać na pobocze - mówi Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Obu kierowców zatrzymano po tej sytuacji do kontroli. Ukarany na razie został tylko jeden z nich. To kierowca pierwszego z wyprzedających kolumnę pojazdów aut. Za nieupewnienie się co do możliwości prawidłowego wyprzedzania dostał mandat w wysokości 250 złotych i 5 punktów karnych.

Kierowca, który jechał za nim miał dostać wyższą karę - także za stworzenie bezpośredniego zagrożenia w ruchu drogowym. Mandatu jednak nie przyjął. Policja skierowała więc do sądu wniosek o jego ukaranie. Grozi mu teraz do 5 tysięcy złotych grzywny. Sąd może mu także zabrać prawo jazdy.

(abs)