Nie będzie podwyżki cen biletów, ani radykalnych zmian - deklaruje nowy właściciel Polskich Kolei Linowych, do których należy między innymi kolejka na Kasprowy Wierch. W piątek sprzedaż Polskich Kolei Linowych stała się faktem. Nowym właścicielem kolejek położonych w sumie w pięciu miejscowościach na południu Polski zostały Polskie Koleje Górskie.

Kolejka na Kasprowy zmienia właściciela: PKL sprzedane!

Polskie Koleje Górskie zostały właścicielem spółki Polskie Koleje Linowe. To do niej należy m.in. słynna kolejka na Kasprowy Wierch. Na konto PKP SA wpłynęło 215 mln złotych. PKG to samorządowa spółka powołana przez cztery podhalańskie gminy - Miasto Zakopane, Gminy Bukowina Tatrzańska,... czytaj więcej

Polskie Koleje Górskie, czyli nowy właściciel ujawnił, że zamierza wprowadzić nowoczesny system sprzedaży biletów. Jeden z najnowocześniejszych na świecie.

Nie zamierzamy zmniejszać dostępności, a wręcz przeciwnie, chcemy upowszechniać możliwość przejazdu kolejami linowymi, w tym kolejką na Kasprowy Wierch - deklaruje Łukasz Chmielowski - członek zarządu PKG.

To zapewne oznacza, że nowy właściciel będzie chciał zwiększyć przepustowość kolejki, która latem wywozi zaledwie 180 osób na godzinę, czyli tyle, ile przewoziła przed modernizacją.

Chmielewski zapewnia także, że nowy właściciel nie planuje na razie zwiększenia cen biletów za przejazdy kolejkami.

Kontrowersje wokół prywatyzacji Polskich Kolei Linowych

Polskie Koleje Górskie zostały właścicielem spółki Polskie Koleje Linowe 6 września.  Na konto PKP SA wpłynęło 215 mln złotych. PKG to samorządowa spółka powołana przez cztery podhalańskie gminy - Miasto Zakopane, Gminy Bukowina Tatrzańska, Kościelisko i Poronin.

Prywatyzacja Polskich Kolei Linowych budziła i budzi duże emocje. Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Było to trzecie zawiadomienie dotyczące prywatyzacji PKL. Przeciwnikom sprzedaży PKL Polskim Kolejom Górskim nie podobało się to, że w całym procesie uczestniczy fundusz inwestycyjny Mid Europe Partners. Ich zdaniem, mogło to spowodować, że interesy Skarbu Państwa nie zostaną odpowiednio zabezpieczone.